Innocant Until Caught

Kolejna kosmiczna przygodówką. tym razem spod szyldu PSYGNOSIS. Bohater- kosmiczny przedsiębiorca należący do rasy Rexa Nebulara, zostaje złapany przez Międzygwiezdny Patrol Skarbowy w sektorze Tayte. Ultimatum za wieloletnie zaleganie z podatkami jest jedno: albo spłaci je w wyznaczonym czasie, albo jego ciało zostanie zużytkowane w celach opałowych.
Na uwagę zasługuje ciekawy sposób sterowania, rozszerzający dotychczasowe, zdawałoby się doskonałe, standardy. Np. ikona oka potrafi przybliżyć fragment oglądanej scenerii, a dodatkowo na zbliżeniu podpisywane są istotniejsze obiekty. Jeśli daną rzecz można użyć, pulsuje ikona ręki. Pozwala to ominąć denerwujące próbowanie wszystkiego na wszystkim, by posunąć się w grze o następny krok.

Carnage

Gra została wydana przez AVALON na licencji ZEPPELIN GAM ES. Równocześnie pojawiły się wersje na Commodore 64 i na IBM PC. Gra to prawdziwy wyścig samochodowy – cztery samochodziki na krętym torze, widzianym z góry. Grafika ani dźwięk nie są wystrzałowe, ale doskonały pomysł i dynamiczna realizacja powodują, że gra naprawdę warta jest uwagi.

Project Natal

Porównania z Wlilotem nie mają większego sensu, bo w Natal kontroler będzie dalece bardziej przełomowy – to nasze ciało. Nie mówimy tu o soczewce kamery sczytują-cej nasz ruch podczas zabijania trzmieli i pucowania szyb. Natal dzięki dwóm kamerom rozpoznaje rysy twarzy, głos i ruch w trójwymiarze, uwzględniając przy tym głębię, co czyni go sprzętem wręcz kosmicznym. Możliwości nowej technologii zaprezentowano na przykładzie pierdółko-watych mini-gier, ale już to wystarczyło, by poczuć powiew nadchodzącej rewolucji. Pad wędruje na półkę, bo nie przyda się do niczego. Konsolę włączymy i wyłączymy głosem, menu przewiniemy ruchem ręki, a w grach będziemy sterować intuicyjnie jak tylko się da. Sobą. „The only experience you need is life experience” („jedynym doświadczeniem, którego potrzebujesz, jest doświadczenie życiowe”) – mówi Dan Mattrick, senior vice president MS. Trudno ogarnąć możliwości, jakie daje Natal. Ot, teleturniej – zamiast walić w buzzera, wykonujemy podobny ruch dłonią. Zamiast wyboru odpowiedzi przyciskiem, wypowiadamy ją głośno. Dość powiedzieć, że w zależności od gry będziemy w stanie zeskanować praktycznie każdą rzecz, by użyć jej wirtualnego odpowiednika w grze, np. deski w grze skaterskiej.

Strzelanka od Treasure

Kolejny shooter od Treasure Pokazany na E3 Sin S Punishment 2 to kolejny tytuł na Wii skierowany do koneserów. Tym razem chodzi o koneserów hardkorowych strzelanek, choć Określanie gry tym mianem nawet w części nie oddaje ilości atrakcji, jakie przygotował kultowy w pewnych kręgach developer (Treasure). Niezależnie od tego, czy biegniemy ulicami futurystycznego miasta, szybujemy na lewitującej desce czy zwiedzamy podmorskie głębiny, wokół czają się setki przeciwników, nie pozwalając zdjąć palca ze spustu. Słowem – będzie to kolejna scrollowana strzelanka, tyle że w zupełnie nowym wydaniu. Grafika będzie w 3D, do celowania posłuży Wiilot, odpowiedniej dawki emocji dostarczą gigantyczni bossowie, zaś żywotność wydłuży dopracowany system punktowania oraz internetowa tablica rekordów.

Red Steel 2

Jej kluczowym elementem będzie walka, podczas której używać będziemy na przemian rewolweru i miecza, przełączanych jednym naciśnięciem przycisku lub wręcz gestem. Co najistotniejsze, broń biała w końcu zachowywać ma się zgodnie z naszymi zamiarami – dzięki MotionPlus ruchy naszej dłoni (wyłączywszy jej położenie w przestrzeni) przeniesione zostaną na ekran z dużą precyzją, przez co w zasadzie każda walka będzie miała inny przebieg. Zadba też o to system sztucznej inteligencji – na raz na ekranie będzie mogło znajdować się aż 6 różnych przeciwników (rewolwerowców, samurajów, zamaskowanych członków motocyklowego gangu).